CELEBRITY
Sparing z jedną z czołowych tenisistek nie przyniósł oczekiwanych rezultatów, a Iga Świątek musiała zmierzyć się z trudnościami w Paryżu. Więcej w komentarzu
Iga Świątek ma za sobą pierwszy sparing na punkty podczas przygotowań do turnieju głównego Rolanda Garrosa. Polka zmierzyła się z jedną z najlepszych tenisistek świata – Jeleną Rybakiną, ale nie poszło jej najlepiej.
Iga Świątek ma za sobą pierwszy sparing na punkty podczas przygotowań do turnieju głównego Rolanda Garrosa. Polka zmierzyła się z jedną z najlepszych tenisistek świata – Jeleną Rybakiną, ale nie poszło jej najlepiej.
Iga Świątek (4. WTA) poznała już losowanie tegorocznego Rolanda Garrosa. Sześciokrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych w I rundzie zmierzy się z niespełna 18-letnią Australijką Emerson Jones (136. WTA). W turniejowej drabince Polki już w ewentualnej III rundzie może czekać Jelena Ostapenko (29. WTA), czyli koszmar Świątek. Łotyszka wygrała z nią bowiem wszystkie sześć dotychczasowych spotkań.
Iga Świątek od kilku dni jest już w Paryżu i ma za sobą pierwsze treningi. Na początku pracowała m.in. z Amerykanką Hailey Baptiste (26. WTA), czyli sensacyjną pogromczynią liderki światowego rankingu, Białorusinki Aryny Sabalenki w turnieju w Rzymie.
W czwartek Polka miała najpierw trening z Jeleną Rybakiną, czyli wiceliderką światowego rankingu. Świątek z tą rywalką może zmierzyć się w ewentualnym półfinale w Paryżu. Potem obie zawodniczki stoczyły 50-minutowy sparing. Zakończyły go przy stanie 6:1, 1:1 dla Rybakiny.
Iga nie miała na returnie za wiele do powiedzenia. Zdołała co prawda wyrównać na 1:1, ale później Kazaszka dominowała na korcie. Dorzuciła do tego świetne returny, zwłaszcza po drugim podaniu. Nie ma co ukrywać, że dziś serwis Polce “nie siedział”. Być może stąd też jej irytacja, ale też uciekające gemy… Iga zrywała niektóre uderzenia. Widać zaś było, że jej bardzo zależy, choć przecież to tylko sparingowa potyczka… Gdy zaś Iga przegrała seta 1:6, była sfrustrowana – machnęła tylko ręką” – pisze “Interia”.