CELEBRITY
Klient targowiska zdumiony cennikiem. “Jedliśmy to w biedzie”
Komu ryneczek czy poczciwa pasztetowa kojarzą się z drożyzną? — A jednak — kwituje pan Tomasz. Ten czytelnik “Faktu” wysłał nam zdjęcie cennika stoiska z mięsem. Wspomniana pasztetowa za 41 zł to dopiero początek. — Kiedyś jedliśmy pasztetową w biedzie, teraz zwyczajnie mnie nie stać — przyznaje czytelnik “Faktu”.
Półki w sklepach uginają się od najróżniejszych wędlin i kiełbas, ale pasztetowa nadal ma swoje grono fanów. Polacy pokochali ją za lekko pieprzny smak, który idealnie pasuje do ogórka kiszonego. Swoje zrobiła również przystępna cena. Moment… w kwestii tej ostatniej, trochę się pozmieniało. — Kiedyś jedliśmy pasztetową w biedzie, teraz zwyczajnie mnie nie stać — przyznaje czytelnik “Faktu”. Mały handel może mieć problem z utrzymaniem się na powierzchni, bo promocje w dyskontach oraz hipermarketach trudno przeskoczyć — efekty widać na etykietach z cenami.
Rencista odwiedził ostatnio targowisko. Na spore jajo wystarczy złotówka (taniej niż w markecie), krajowe truskawki po 24 zł. Największym zaskoczeniem jednak ceny mięsa.
Kto to widział, żeby zwykła pasztetowa kosztowała ponad cztery dychy? I to w małej mieścinie. Zdziwiła mnie też cena boczku, kilogram za 55 zł
— komentuje pan Tomasz. — Rozumiem, że te wyroby są lepsze niż “masówka” sprzedawana w marketach, ale kogo na to stać? Przecież na rynek przychodzą głównie emeryci — podkreśla.
Ze zdjęcia, które dostaliśmy od czytelnika wynika, że taki rarytas jak polska wołowa, jest wydatkiem rzędu 120 zł. Kiełbasa galicyjska, która wyróżnia się kruchością, kosztuje 49 zł.
Jak pisaliśmy, na toruńskim bazarku takie kiełbasy jak wiejska krucha, majerankowa czy polska kosztują 46 zł/kg. Za szynkę trzeba zapłacić 56 zł/kg. Weźmiesz kilogram parówek, z portfela zniknie 41,50 zł.
Kogo stać na takie rzeczy?
— skwitowała w rozmowie z “Faktem” mieszkanka Torunia. — Salceson to zawsze było najtańsze jedzenie, teraz za kilogram trzeba dać 33 zł. Po tyle samo kaszanka — wyliczała.
Dodajmy, że swoje kosztował także nabiał. Przykładem kilo żółtego sera za 65,50 zł. Jeszcze droższy, bo po 75,50 zł, ser francuski.
Kiełbasa i sery na bazarze. Klientka zdziwiona. “Kogo stać”