CELEBRITY
Incydent w Opolu. W środku nocy Doda musiała uciekać z hotelu, wydała komunikat
W Opolu trwa Festiwal Piosenki Polskiej. Na scenie w amfiteatrze pojawiła się między innymi Doda. Niestety nie mogła spokojnie wypocząć w nocy przed występem. Wokalistka musiała ewakuować się z pokoju hotelowego o 2 w nocy. O wszystkim opowiedziała w swoich mediach społecznościowych.
Trwa Krajowy Festiwal Polskiej Piosenki w Opolu
W czwartek (4 czerwca) rozpoczęła się kolejna edycja Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu, która potrwa do niedzieli 7 czerwca. Na wydarzenie przyjechało całe mnóstwo gwiazd polskiej muzyki, a pierwszego dnia na scenie opolskiego amfiteatru pojawili się między innymi: Natalia Szroeder, Kamil Bednarek, Majka Jeżowska, Dawid Kwiatkowski czy Doda.
Wydarzenie rozpoczęło się w czwartek od części konkursowej, w której wzięło udział dziesięciu debiutantów: Martyna Baranowska, Jacko Brango, Sara Girgis, Michał Grobelny, Ola Kędra, Karolina Charko, Julia Wasielewska, zespół 21 Gram, Małgorzata Boć oraz Maja Oleśków.
Zobacz więcej: Seria wypadków na A2. Trasa jest zablokowana, wyznaczane są objazdy
Doda przeżyła chwile grozy
Wśród gwiazd, które pojawiły się na scenie podczas pierwszego dnia festiwalu w Opolu, była Doda. Artystka zawsze dba o odpowiednią regenerację i odpoczynek przed występami. Niestety, tym razem nie mogła się wyspać, bo w jej hotelu w środku nocy wybuchło niemałe zamieszanie. Jak opowiedziała Doda w piątek rano na Instagramie, była zmuszona ewakuować się ze swojego pokoju. Co dokładnie się wydarzyło?
Zobacz więcej: Eksplozja drona w kraju NATO, uruchomiono Czerwony Plan. „Szukajcie schronienia”
Pilna ewakuacja w środku nocy
W hotelu, w którym spała artystka o godzinie 2 w nocy nagle rozległ się alarm przeciwpożarowy. Wtedy rozpoczęła się pilna ewakuacja i wszyscy goście natychmiast opuścili swoje pokoje hotelowe i udali się na zewnątrz. Wszystko na szczęście skończyło się dobrze. Alarm okazał się fałszywy – wywołał go jeden z gości, który uruchomił systemy przeciwpożarowe chcąc zapalić papierosa. Doda była zirytowana całą sytuacją, bo straciła czas na odpoczynek i regenerację przed koncertem.
Artystka wyszła do swoich fanów z ciekawą propozycją. Uznała, że skoro i tak już nie zaśnie, to zaprosi ich na wspólne wyprowadzanie psów ze schroniska dla zwierząt w Opolu.