CELEBRITY
To cud, że przeżyła. 5-latka spadła z 11. piętra wieżowca. Czytaj więcej w komentarzu 👇
To cud, że żyje! W piątek przed południem, 5 czerwca, we Włocławku doszło do mrożącego krew w żyłach wypadku. Pięcioletnia dziewczynka wypadła z okna mieszkania na szczycie wieżowca i runęła z 11. piętra. Upadek zamortyzował gęsty krzak. Dziecko w ciężkim stanie trafiło do szpitala. Jak potwierdziła “Faktowi” policjantka, mimo tak dramatycznego zdarzenia funkcje życiowe dziewczynki były zachowane. Gdy lekarze walczyli o zdrowie dziecka, jej 21-letnia matka spała w mieszkaniu. Śledczy ustalili, że kobieta miała w organizmie około promila alkoholu.
Do dramatu doszło około godz. 10.00 w jednym z wieżowców przy ulicy Wiejskiej na osiedlu Południe we Włocławku. Trzask uderzenia i krzyk postawił na nogi okolicznych mieszkańców. Widok na trawniku przed blokiem był przerażający. Leżało tam zakrwawione, małe dziecko.
Na miejsce natychmiast wezwano wszystkie służby ratunkowe. Dziewczynka z potwornymi obrażeniami ciała, ale przytomna, została natychmiast zabezpieczona przez medyków. Chwilę później na osiedlu wylądował śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego (LPR), który w stanie ciężkim przetransportował małą pacjentkę do specjalistycznego szpitala w Bydgoszczy.
Jak to możliwe, że nikt nie dopilnował kilkulatki? Prawda okazała się porażająca. W mieszkaniu na 11. piętrze, z którego wypadło dziecko, policjanci zastali 21-letnią Wiktorię D., matkę dziewczynki. Śledczy ustalili, że kobieta zamiast opiekować się córką, spała po spożyciu alkoholu.
— Dziecko było pod opieką tylko matki. Funkcjonariusze zbadali jej trzeźwość. Okazało się, że miała promil alkoholu w organizmie. 21-letnia kobieta została zatrzymana — powiedziała “Faktowi” podkomisarz Renata Wróblewska-Czaplicka z Komendy Miejskiej Policji we Włocławku.
Jak ustalił “Fakt”, stężenie alkoholu w organizmie kobiety rosło, co oznacza, że w chwili tragedii mogło być jeszcze wyższe. — Sprawdzamy również, czy 21-latka nie znajdowała się pod wpływem innych substancji — przekazała nam prok. Małgorzata Kręcicka, rzecznik Prokuratury Okręgowej we Włocławku. Śledczy nie wykluczają, że w sprawie mogą pojawić się także wątki związane z narkotykami.
Gdy rozmawialiśmy z prokurator około godz. 14, śledczy nie mieli jeszcze aktualnych informacji ze szpitala dotyczących stanu zdrowia dziewczynki. — Placówka jest bardzo ostrożna w przekazywaniu takich danych — wyjaśniła prok. Kręcicka. Na ten moment nie było jednak informacji, które wskazywałyby, że doszło do najgorszego.
Tragedia poruszyła mieszkańców osiedla Południe. Na miejscu szybko pojawiła się babcia dziewczynki, która wcześniej była w pracy. Kobieta mieszkała razem z wnuczką i jej matką. Świadkowie opowiadali o dramatycznych scenach rozgrywających się pod wieżowcem. Wielu mieszkańców do końca nie mogło uwierzyć, że dziecko przeżyło upadek z tak ogromnej wysokości.
Matce grożą zarzuty
Pijana matka natychmiast trafiła do policyjnego aresztu. Gdy wytrzeźwieje, usłyszy prokuratorskie zarzuty. Za narażenie własnego dziecka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu grozi jej do 5 lat więzienia. Śledczy badają teraz dokładne okoliczności tej tragedii i sprawdzają, jak dziewczynce udało się otworzyć okno.