CELEBRITY
Wideo trafiło do sieci 👇
W programie Michała Rachonia w Telewizja Republika nie brakowało emocji po ujawnieniu informacji dotyczących podróży Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych na podstawie tzw. paszportu genewskiego. W trakcie rozmowy pojawił się również wątek medialnych doniesień o rzekomej pomocy stacji w organizacji wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości. Fragment z konferencji rzecznika Prokuratury Krajowej wywołał w studiu salwy śmiechu.
Zbigniew Ziobro w USA. Podróżował na podstawie paszportu genewskiego
W ostatnich dniach media obiegły informacje o pobycie Zbigniewa Ziobry w Stanach Zjednoczonych. Były minister sprawiedliwości wcześniej przebywał na Węgrzech, gdzie uzyskał azyl polityczny. W związku z unieważnieniem jego polskiego paszportu pojawiły się pytania, na podstawie jakiego dokumentu polityk mógł legalnie wjechać do USA. Jak poinformowała “Rzeczpospolita”, chodzi o tzw. paszport genewski.
Informację tę potwierdził zarówno sam Zbigniew Ziobro, jak i jego pełnomocnik mec. Bartosz Lewandowski. Dokument wydawany jest osobom posiadającym status uchodźcy na podstawie Konwencji Genewskiej. Jak wyjaśnia Instytut na rzecz Państwa Prawa, umożliwia on legalne podróżowanie osobom, które nie mogą korzystać z paszportu państwa pochodzenia. Jednocześnie posiadacz takiego dokumentu nie powinien podróżować do kraju, z którego uzyskał ochronę, ponieważ mogłoby to wpłynąć na jego status uchodźcy.
Paszport genewski nie daje jednak żadnego immunitetu ani ochrony przed ewentualnymi krajowymi czy międzynarodowymi nakazami aresztowania. W Polsce wnioski o wydanie tego dokumentu składa się do Szefa Urzędu do Spraw Cudzoziemców. Sprawa wyjazdu Ziobry szybko stała się przedmiotem medialnych dyskusji, zwłaszcza po pojawieniu się sugestii, że w organizacji podróży mogły pomagać osoby związane z Telewizja Republika.
Rachoń nie wytrzymał. “Kim są ci ludzie?”
Do całej sprawy odniesiono się w programie prowadzonym przez Michała Rachonia na antenie Telewizji Republika. W trakcie emisji pokazano fragment wypowiedzi rzecznika prasowego Prokuratury Krajowej, prok. Przemysława Nowaka. Podczas poniedziałkowej rozmowy z mediami został on zapytany, czy śledczy badają doniesienia dotyczące ewentualnej “wizy dziennikarskiej”, za którą miałaby ”poręczyć” Telewizja Republika.
Dziennikarz pytał również, czy prokuratura zamierza prowadzić działania sprawdzające w tej sprawie. Prok. Przemysław Nowak odpowiedział, że wdrożono postępowanie sprawdzające, które ma zbadać działalność wszystkich osób, “które mogły w jakikolwiek sposób utrudnić to postępowanie poprzez pomoc w uniknięciu odpowiedzialności karnej”. Rzecznik zaznaczył jednocześnie, że jest zbyt wcześnie, by mówić o konkretnych ustaleniach, ale śledczy mają świadomość pojawiających się doniesień medialnych.
Tuż po emisji tego fragmentu w studiu pojawiło się nagłe rozbawienie.
Kim są ci ludzie, czy ja dobrze słyszałem że tam jakiś dziennikarz mówił o poręczeniu za wizę? – pytał wyraźnie rozbawiony Michał Rachoń.
Zarówno prowadzący, jak i goście programu zaczęli śmiać się z przedstawionego scenariusza oraz medialnych spekulacji dotyczących udziału stacji w organizacji wyjazdu byłego ministra sprawiedliwości.
“Monty Python pomieszany z Misiem”. Tak komentowano działania prokuratury
Atmosfera w studiu Telewizja Republika pozostawała ironiczna także w dalszej części programu. Goście oraz prowadzący komentowali medialne doniesienia o możliwym sprawdzaniu przez prokuraturę wątku związanego z pomocą w wyjeździe Ziobry do USA. W pewnym momencie komentując działania Polskiej Prokuratury w sprawie jeden z gości porównał sytuację do “Monty Pythona pomieszanego z Misiem”.
Komentarze utrzymane były w wyraźnie prześmiewczym tonie. Dyskutanci sugerowali, że sam pomysł analizowania kwestii “poręczenia za wizę” brzmi absurdalnie i przypomina scenariusz satyryczny. W studiu wielokrotnie wybuchał śmiech, a rozmówcy wracali do fragmentu wypowiedzi rzecznika prokuratury, podkreślając, że sama konstrukcja pytań zadawanych podczas konferencji prasowej wydaje się kuriozalna.
Sprawa wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych nadal budzi duże zainteresowanie opinii publicznej i mediów. Na razie Prokuratura Krajowa nie przedstawiła żadnych konkretnych ustaleń dotyczących ewentualnej pomocy osób trzecich. Sam wątek dotyczący Telewizji Republika pozostaje natomiast elementem medialnej i politycznej debaty, która szybko przeniosła się również do programów publicystycznych oraz mediów społecznościowych.