Connect with us

CELEBRITY

Tylko u nas ‼‼‼👇

Published

on

Alicja Szemplińska awansowała z utworem “Pray” do wielkiego finału 70. Konkursu Piosenki Eurowizji, który odbywa się w Wiedniu. Występ Polki spotkał się z wyjątkowo pozytywnym odbiorem widowni. W rozmowie z naszym portalem oceniła go także osoba, która ma w tym niebagatelne doświadczenie – Elżbieta Zapendowska.

Awans Alicji Szemplińskiej do wielkiego finału Eurowizji po czternastym w kolejności występie z utworem “Pray”
Merytoryczna i chłodna analiza Elżbiety Zapendowskiej, w której autorytet wokalny potwierdza wysoką wartość polskiej piosenki
Historyczny kontekst – udany start wokalistki na arenie europejskiej po anulowanym z powodu pandemii konkursie w 2020 roku

We wtorek, 12 maja 2026 roku, Alicja Szemplińska wystąpiła jako czternasta uczestniczka podczas pierwszego półfinału w Wiedniu. Wykonanie utworu “Pray” zagwarantowało Polsce awans do wielkiego finału, na który nasza delegacja czekała do samego końca odczytywania oficjalnych wyników. Dla 24-letniej artystki to wymierny triumf, ponieważ wygrała preselekcje już w 2020 roku, jednak ówczesną edycję w Rotterdamie anulowano ze względu na pandemię COVID-19.

Swoją oceną wtorkowego startu podzieliła się z nami Elżbieta Zapendowska, krytyczka muzyczna, była jurorka programów “Idol” i “Must Be the Music”, a przede wszystkim ekspertka z wieloletnim doświadczeniem w edukacji wokalnej.

– Bardzo przyzwoity występ, bardzo dobrze zaśpiewała i dosyć dobra piosenka, więc jest bardzo fajnie, że mamy ją w finale.

Głos, którego Polska nie musi ukrywać
Utwór “Pray” wymaga od wykonawcy precyzji ze względu na zestawienie współczesnego popu z partiami gospel. Występowanie z przedostatnim numerem startowym niosło za sobą obciążenie psychiczne, jednak Elżbieta Zapendowska w swojej recenzji koncertu weryfikuje przede wszystkim czysty aspekt techniczny. Ekspertka wyraźnie wskazuje, że strona wokalna, często demaskująca braki artystów podczas występów na żywo, jest w tym przypadku naszym największym atutem.

– Sam wokal jest interesujący i wydaje mi się, że wreszcie nie trzeba się wstydzić.

Analiza krytyczki muzycznej definitywnie oddziela Szemplińską od chłodno ocenianych polskich propozycji w minionych latach. Zapendowska potwierdziła naszej redakcji, że po słabszych eurowizyjnych sezonach, obecna wokalistka to pierwszy od paru lat godny reprezentant Polski, potrafiący obronić się czystym rzemiosłem na dużej scenie.

Dane publikowane przez analityków z portalu Eurovision Odds pokazują, że walka o końcowe trofeum w 70. edycji konkursu wymaga pokonania artystów wspieranych gigantycznymi budżetami. W sobotę, 16 maja 2026 roku, Polka zmierzy się z reprezentantami awansującymi z obu półfinałów oraz automatycznymi finalistami: Austrią i państwami “Wielkiej Piątki” (Niemcy, Francja, Wielka Brytania, Włochy, Hiszpania).

Wobec tak ukształtowanej stawki Elżbieta Zapendowska odrzuca medialny hurraoptymizm i opiera się na twardym realizmie. Ekspertka ucina spekulacje na temat końcowego miejsca na tablicy wyników, celnie punktując nieprzewidywalność europejskich głosowań oraz zależność od formy pozostałych uczestników.

– Nie mam pojęcia, jak pójdzie jej w finale, nie jestem wróżką. Zobaczymy, jaka będzie konkurencja.

Sobotni wieczór w Wiedniu będzie ostatecznym sprawdzianem, zamykającym długi etap przygotowań zapoczątkowany przez Alicję Szemplińską sześć lat temu. Niezależnie od finalnego układu punktów od jurorów i widzów, twarda aprobata merytoryczna ze strony Zapendowskiej stanowi dowód, że do Austrii wysłano materiał spełniający wygórowane normy profesjonalnego rynku muzycznego.

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 USAprime360