Connect with us

CELEBRITY

Happening z balonem podczas obrad Sejmu. Prowadząca nie kryje zdziwienia

Published

on

Do absurdalnego zdarzenia doszło podczas posiedzenia Sejmu 12 maja. Poseł Konfederacji Bronisław Foltyn przyniósł na mównicę duże pudełko stylizowane na opakowanie prezerwatyw z wizerunkiem Donalda Tuska. Następnie wyjął z niego balon, który uniósł się w sali plenarnej.

Do zdarzenia doszło we wtorek 12 maja podczas posiedzenia Sejmu. Bronisław Foltyn z Konfederacji zabrał głos w sprawie Tomasza Sidorczuka z Bielska-Białej. To autor nagrania, na którym podczas zakupu prezerwatyw poprosił o wystawienie faktury na dane Kancelarii Prezesa Rady Ministrów. Sprawa miała pokazać działanie Krajowego Systemu e-Faktur, ale skończyła się dla niego postępowaniem karno-skarbowym.

Foltyn rozpoczął wystąpienie od porównania sprawy Sidorczuka z innymi sprawami publicznymi. Poseł przekonywał, że organy państwa poświęcają dużo uwagi sprawie, która — jego zdaniem — nie powinna być traktowana w takiej skali.

Chciałem opowiedzieć o naprawdę największej w tej chwili aferze, która jest na południu Polski. I którą zajmuje się prawie połowa Krajowej Administracji Skarbowej w Katowicach

— mówił z mównicy.

Poseł twierdził, że akta sprawy liczą już prawie 100 stron, przesłuchano kilkanaście osób, a oskarżonemu grożą dotkliwe konsekwencje finansowe i kara więzienia.

Grozi człowiekowi 720 stawek dziennych. Czyli maksymalna kara to jest 46 mln zł. I do 5 lat więzienia grozi. Kim jest ten człowiek i co on takiego zrobił? Co to za bandyta? No proszę państwa, człowiek nazywa się Tomasz Sidorczuk. Jest z mojego miasta, z Bielska-Białej. I kupił prezerwatywę na Donalda Tuska

stwierdził.

Wypuścił balon w sali plenarnej
W trakcie wystąpienia poseł trzymał przy mównicy duże pudełko stylizowane na paczkę prezerwatyw znanej firmy. Znajdowała się na niej podobizna premiera Donalda Tuska z podpisem: “dura lex (twarde prawo) KSeF, 5 lat więzienia, 720 stawek dziennych”.

Na koniec happeningu wypuścił balon, który wyjął z pudełka prezerwatyw. Na balonie wydrukowany był ten sam napis, co na pudełku. Wypuszczony, wypełniony helem, poleciał pod sufit sali plenarnej. Wtedy zareagowała prowadząca obrady.

Panie pośle, będzie pan odpowiedzialny, żeby to ściągnąć. Nie wiem, jak pan tam wyjdzie. Ale rozumiem, że chce pan, żeby poszło w świat, ale nie musi pan z Sejmu robić cyrku

— usłyszał Foltyn.

Prowadząca obrady zapowiedziała też zgłoszenie sprawy Straży Marszałkowskiej. Zwracała uwagę, że balon może stworzyć problem dla pracowników Kancelarii Sejmu, którzy będą musieli go usunąć.

To zaraz zgłoszę do Straży Marszałkowskiej, bo to jest niebezpieczne, co pan zrobi. I będzie pan za to odpowiadał. Ja rozumiem, że trzeba zaszokować, pokazać coś innego. Ale naprawdę, proszę zobaczyć. Proszę zobaczyć na górę. Proszę mi powiedzieć, kto to ściągnie

— przekazała.

Tomasz Sidorczuk opublikował wcześniej nagranie, na którym kupował prezerwatywy i prosił o wystawienie faktury na dane Kancelarii Premiera. Film szybko rozszedł się w mediach społecznościowych. Miał zwracać uwagę na działanie KSeF oraz możliwość wystawienia dokumentu na podmiot, którego dane są publicznie dostępne.

Po publikacji nagrania Sidorczuk poinformował, że został przesłuchany w Śląskim Urzędzie Celno-Skarbowym w Katowicach. Sprawa dotyczy podejrzenia podżegania do wystawienia nierzetelnej faktury. Sam zainteresowany nie przyznaje się do zarzutów.

17 sekund, które rozpaliło internet. Kompromitujące nagranie z Trumpem

Nowe orzeczenie TK. Prezydent nie ma obowiązku odbioru ślubowania od sędziów

Posłowie PiS chcą całkowitego zakazu. Ekonomista alarmuje. “Za daleko”

Click to comment

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Copyright © 2026 USAprime360