CELEBRITY
Minister sprawiedliwości zagroził prezydentowi Trybunałem Stanu. Jeśli “będzie doprowadzał do ostentacyjnego łamania konstytucji” Czytaj więcej:
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek odniósł się w środę do działań prezydenta Karola Nawrockiego, ostrzegając przed konsekwencjami w przypadku, jak stwierdził, dalszego naruszania konstytucji. Zasugerował również możliwość pociągnięcia prezydenta do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu po odzyskaniu kontroli nad instytucjami odpowiedzialnymi za praworządność.
Żurek o działaniach prezydenta Nawrockiego. „Będziemy łamać jego zapędy autorytarne”
Waldemar Żurek odniósł się do sprawy w rozmowie z TVN24, gdzie przedstawił swoją ocenę relacji między prezydentem a rządem oraz zarzutów dotyczących działań Karola Nawrockiego.
– Pan Nawrocki nie chciał robić nominacji oficerskich, nie chce nominować dyplomatów, nie chciał nominować sędziów. Chciał ingerować we wszystko, bo chce bez zmiany konstytucji zmienić ustrój polski na prezydencki – mówił.
Zdaniem ministra sprawiedliwości, prezydent w ten sposób miałby dążyć do rozszerzenia swoich kompetencji poza ramy obecnej konstytucji. Żurek podkreślił również, że ewentualna zmiana ustroju wymagałaby szerokiego poparcia parlamentarnego i większości konstytucyjnej.
– Więc my będziemy łamać jego zapędy autorytarne. Mamy na to skuteczne sposoby – kontynuował minister
Minister ostrzega przed konsekwencjami sporu o KRS
W Sejmie we wtorek sejmowa komisja sprawiedliwości wybrała 15 sędziów do Krajowej Rady Sądownictwa, a głosowanie nad listą ma odbyć się w piątek. Jeszcze przed pracami komisji Trybunał Konstytucyjny wskazał, że procedura powinna zostać wstrzymana w związku z wnioskiem posłów PiS, którzy zaskarżyli przepisy ustawy o KRS. W proteście wobec tych decyzji politycy PiS nie wzięli udziału w głosowaniu nad kandydatami.
O możliwe konsekwencje dalszych sporów wokół KRS i reakcji prezydenta Karola Nawrockiego pytany był Waldemar Żurek. Minister sprawiedliwości przekonywał, że rząd ma przygotowane rozwiązania na wypadek konfliktu instytucjonalnego.
Jeżeli to będzie szantaż, że on nie będzie uznawał tej Rady, to ja mam na to odpowiedni plan. Nasycimy system odpowiednią liczbą asystentów i referendarzy, i będziemy reformować wymiar sprawiedliwości i przetrzymamy czas kadencji pana Nawrockiego – mówił.
W jego ocenie dalsze działania prezydenta mogą w przyszłości skutkować odpowiedzialnością przed Trybunałem Stanu.
– Jak on będzie doprowadzał do tak ostentacyjnego łamania konstytucji, to z czasem jak odbijemy te instytucje, które dbają o praworządność, może zostać postawiony przed Trybunałem Stanu za łamanie konstytucji – kontynuował.
Żurek dodał również, że prezydent – jego zdaniem – traci poparcie i podejmuje decyzje, które pogłębiają jego polityczne problemy, wskazując m.in. na wetowanie ustawy o kryptowalutach.
– Nie jesteśmy bezbronni na te jego działania i widzimy, że prezydent się zapętla. Spada mu popularność. Wpuścił się w straszne tarapaty za sprawa wetowania ustawy o kryptowalutach – stwierdził minister.
Spór o obsadę KRS po wygaśnięciu kadencji
Spór o Krajową Radę Sądownictwa ma swój dalszy ciąg po wygaśnięciu 11 maja kadencji dotychczasowego składu KRS. Jej część sędziowska, obejmująca 15 z 25 członków, jest wybierana przez Sejm, a sposób tego wyboru – wprowadzony za rządów PiS i będący przedmiotem krytyki części środowiska prawniczego – nie został zmieniony po przejęciu władzy przez obecną większość parlamentarną.
Przyjęte wcześniej rozwiązania zakładały jednak próbę większego udziału środowiska sędziowskiego: ustawę przewidującą wybór 15 sędziów do KRS przez sędziów zawetował prezydent Karol Nawrocki, co sprawiło, że procedura powróciła do Sejmu. W związku z tym rządzący wdrożyli mechanizm prawyborów wśród sędziów, których wyniki miały zostać uwzględnione przez parlament.
Zgodnie z obowiązującymi zasadami sejmowa komisja musiała wyłonić 15 kandydatów spośród 60 zgłoszonych sędziów. Każdy klub parlamentarny mógł poprzeć maksymalnie dziewięć osób, a w finalnym składzie musieli znaleźć się przedstawiciele wszystkich klubów sejmowych.