CELEBRITY
Od czterech miesięcy nie mógł wyjść z mieszkania. Wystarczył jeden wpis w internecie, by w Rzeszowie ruszyła fala pomocy ❤️🏠🤝 Czy takie historie przywracają wam wiarę w ludzi? 🥺💬
W mediach społecznościowych pojawiła się nietypowa prośba. Mieszkaniec jednego z bloków w Rzeszowie szukał osób, które pomogą mu wydostać się z drugiego piętra. Za wsparcie oferował wynagrodzenie. Prośba ta nie tylko poruszyła internautów. — Rozpłakałem się, gdy przeczytałem, co piszą ludzie — mówi nam pan Piotr Rela.
Pan Piotr od czterech miesięcy nie wychodził z domu. Mieszka z rodzicami w jednym pokoju, a brak windy w budynku uniemożliwiał mu samodzielne opuszczenie mieszkania. Jego sytuacja to efekt wypadku z 30 września 2025 r. Wówczas trafił na oddział neurochirurgii z rozległym stłuczeniem rdzenia kręgowego w trzech odcinkach.
Niestety po powrocie do domu brak windy uwięził pana Piotra na drugim piętrze. — Szukam kogoś na jutro, kto mi pomoże zejść po schodach z drugiego piętra. Zapłacę. Proszę o pomoc — napisał pan Piotr w swoim ogłoszeniu.
Odpowiedź internautów była natychmiastowa. Pojawiło się ponad tysiąc komentarzy, w większości pozytywnych. — Jakie zapłacę… Jeszcze ze dwóch i damy radę — napisał jeden z mieszkańców Rzeszowa, podkreślając gotowość do bezinteresownej pomocy.
Ostatecznie z pomocą ruszyło czterech mężczyzn, którzy bezinteresownie pomogli panu Piotrowi wyjść z domu. — Chciałem zapłacić, ale panowie nie chcieli. Dałem im owoce i wodę — relacjonuje pan Piotr. Dodaje, że reakcja zwykłych ludzi i ich dobre serce bardzo go wzruszyły.
Wśród propozycji pojawił się także pomysł zorganizowania wspólnej paczki z darami oraz rozdzielenia kosztów dostawy. — Widzę, jak się fajnie ludzie skrzyknęli. Brawo dla was, wiara w ludzi jeszcze istnieje — podsumowała jedna z osób.
Koszty rehabilitacji przekraczają możliwości rodziny
A jak dziś czuje się pan Piotr? Proces odzyskiwania czucia w rękach i nogach postępuje powoli i wymaga systematycznych ćwiczeń. Szansą na dalszą poprawę jest terapia w specjalistycznym ośrodku w Budach Głogowskich. Niestety, koszty leczenia znacznie przewyższają możliwości finansowe rodziny. Dlatego pan Piotr zdecydował się zwrócić o wsparcie do ludzi dobrej woli.
Zobacz także: Sześcioletni chłopiec podpalił się zapalniczką