CELEBRITY
Nie żyje aktorka Stanisława Celińska, miała 79 lat
Nie żyje Stanisława Celińska. Ceniona aktorka filmowa i teatralna oraz piosenkarka zmarła w wieku 79 lat. “Mam wielką nadzieję, że spotkała się już z Bogiem, którego tak bardzo kochała” — napisała Joanna Trzcińska.
Smutną informację potwierdził w rozmowie z Onetem Maciej Muraszko, muzyk z zespołu towarzyszącego artystce podczas koncertów. Informacja o śmierci Stanisławy Celińskiej została opublikowana również na oficjalnym profilu aktorki w mediach społecznościowych. Z artystką pożegnała się Joanna Trzcińska, która w ostatnich latach współtworzyła jej internetowy kanał. W poruszającym wpisie przekazała, że aktorka zmarła w środowe popołudnie. Podkreśliła również, że miała ogromną wiarę i głęboką miłość do Boga.
Stanisława Celińska była jedną z najwybitniejszych i najbardziej charakterystycznych postaci polskiej sceny filmowej i teatralnej. Urodziła się 29 kwietnia 1947 r. w Warszawie. Ukończyła warszawską PWST, a jeszcze podczas studiów zwróciła uwagę wybitnych reżyserów swoim talentem, naturalnością i niezwykłą charyzmą sceniczną.
Ogólnopolską rozpoznawalność przyniosła jej rola w kultowym filmie “Krajobraz po bitwie” w reżyserii Andrzeja Wajdy. Później przez dekady zachwycała widzów zarówno w kinie, jak i na deskach teatru. Występowała m.in. w filmach “Panny z Wilka”, “Noce i dnie” czy “Korczak”. Publiczność pokochała ją za role pełne emocji, autentyczności i siły.
Celińska była także cenioną artystką muzyczną. W ostatnich latach przeżywała drugą artystyczną młodość dzięki koncertom i płytom utrzymanym w klimacie poetyckim i nostalgicznym. Jej charakterystyczny, ciepły głos oraz szczere teksty trafiały do tysięcy słuchaczy. Artystka otwarcie mówiła również o swoich życiowych trudnościach, walce z uzależnieniem i drodze do odzyskania spokoju. Dla wielu osób stała się symbolem siły i wewnętrznej przemiany.
Przez lata była związana z najważniejszymi polskimi teatrami, współpracowała z wybitnymi twórcami i zdobyła wiele prestiżowych nagród. Ceniono ją nie tylko za ogromny talent, ale także za autentyczność, wrażliwość i wyjątkowy kontakt z publicznością. Wiadomość o jej śmierci poruszyła fanów oraz środowisko artystyczne.