CELEBRITY
Jest decyzja prokuratury ws. Sakiewicza. Zaskakująca kara Czytaj więcej:
Prokuratura Krajowa nałożyła karę na Tomasza Sakiewicza, prezesa Telewizji Republika. Powodem była odmowa udzielenia odpowiedzi podczas przesłuchania 19 maja w śledztwie dotyczącym Funduszu Sprawiedliwości. W sprawie pojawiają się też wątki związane z Zbigniewem Ziobrą i jego wyjazdem do USA.
Jak wynika z informacji przekazanych przez Prokuraturę Krajową, Tomasz Sakiewicz został wezwany 19 maja do złożenia zeznań w charakterze świadka. Postępowanie dotyczy śledztwa w sprawie nieprawidłowości związanych z Funduszem Sprawiedliwości, a więc jednego z najbardziej wrażliwych wątków ostatnich działań prokuratury.
W tym kontekście badano między innymi kwestie potencjalnych powiązań i decyzji kadrowych, w tym ewentualnego zatrudnienia osoby objętej postępowaniem, byłego ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, w spółce, w której Sakiewicz pełni funkcję prezesa zarządu.
Samo wezwanie miało więc charakter uzupełniający w szerszym śledztwie, a prokuratura traktowała je jako element porządkowania materiału dowodowego i wyjaśniania kolejnych powiązań.
Odmowa zeznań i kara 3 tys. zł nałożona przez prokuraturę
Podczas przesłuchania Tomasz Sakiewicz odmówił odpowiedzi na zadawane pytania, nie wskazując – według prokuratury – podstaw prawnych, które uzasadniałyby takie zachowanie. Prokuratura podkreśla, że podnoszone przez niego argumenty dotyczyły m.in. osoby prowadzącego przesłuchanie oraz kwestii formalnych wezwania, jednak nie stanowiły one podstawy do odmowy zeznań.
W efekcie nałożono na niego karę pieniężną w wysokości 3 tysięcy złotych. Rzecznik Prokuratury Krajowej prok. Przemysław Nowak wyjaśnił, że obowiązek złożenia zeznań wynikał z art. 177 Kodeksu postępowania karnego, a możliwość odmowy odpowiedzi istnieje wyłącznie w ściśle określonych przypadkach przewidzianych przez prawo
Podczas przesłuchania Tomasz Sakiewicz odmówił odpowiedzi na pytania prokuratora, nie podnosząc żadnych okoliczności, które uzasadniałyby prawo do odmowy zeznań lub uchylenia się od odpowiedzi na pytania. Podnoszone okoliczności dotyczyły m.in. osoby prokuratora oraz prawidłowości wezwania – czytamy w komunikacie Prokuratury Krajowej.
Równolegle do przesłuchania Sakiewicza prokuratura prowadzi szersze czynności sprawdzające, które dotyczą możliwego utrudniania postępowania wobec Zbigniewa Ziobry. Śledczy analizują, czy inne osoby mogły pomagać byłemu ministrowi sprawiedliwości w unikaniu odpowiedzialności karnej, co miałoby wpływać na przebieg śledztwa w sprawie Funduszu Sprawiedliwości.
Według ustaleń prokuratury Ziobro miał opuścić Europę 9 maja, wylatując z Mediolanu do Stanów Zjednoczonych, gdzie przy wjeździe posłużył się wizą przeznaczoną dla przedstawicieli zagranicznych mediów. W przestrzeni publicznej pojawiały się również informacje, że w USA miał zostać związany zawodowo z Telewizją Republika jako komentator polityczny.
W związku z jego sytuacją wydano list gończy, a prokuratura przygotowuje także wniosek o europejski nakaz aresztowania. W sprawie pojawia się 26 zarzutów związanych z Funduszem Sprawiedliwości, a minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek zapowiedział działania zmierzające do jego ekstradycji.
Prokuratura zapowiada również dalsze kroki formalne, które mają zostać podjęte niezwłocznie po spełnieniu wszystkich wymaganych procedur.