CELEBRITY
Padła ważna deklaracja 😨
Rząd zapowiada sprowadzenie Zbigniewa Ziobry do Polski przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi po potwierdzeniu jego pobytu w USA. Jak poinformował wiceszef MSWiA Wiesław Szczepański w wywiadzie dla Polskiego Radia 24, resort sprawiedliwości rozpoczyna procedurę ekstradycyjną, która wymagać będzie zgody administracji Donalda Trumpa. Minister Waldemar Żurek zadeklarował złożenie stosownego wniosku w poniedziałek.
Szczepański ocenił w poniedziałek na antenie Polskiego Radia 24, że powrót byłego ministra sprawiedliwości do kraju to wyzwanie zarówno logistyczne, jak i prawne.
„Myślę, że to będzie trudna rzecz, ale to jest w rękach właściwie trzech resortów” – wyjaśnił wiceminister.
Wskazał, że kluczową rolę odegra resort sprawiedliwości i polskie sądy, które muszą zainicjować formalne kroki prawne.
„Po pierwsze, ministra sprawiedliwości i polskich sądów, które powinny wydać za ministrem Ziobrą Europejski Nakaz Aresztowania, po drugie, wniosek o ekstradycje, potem dyplomacja, a na końcu działania MSWiA i polskich służb, które będą wykonywały ewentualny wyrok sądu” – wyliczał Szczepański.
Zadeklarował przy tym, że strona polska podejmie wszelkie starania, by sfinalizować te działania jeszcze przed najbliższymi wyborami.
Decydujące słowo należy do Trumpa
Największą niewiadomą w całym procesie pozostaje stanowisko Waszyngtonu. Wiceszef MSWiA przyznał wprost, że w tej kwestii polski rząd napotyka poważną przeszkodę, bo Zbigniew Ziobro przebywa na terytorium Stanów Zjednoczonych za oficjalną zgodą tamtejszych organów.
„I tutaj mamy pewien problem, bo i sąd federalny (musi się zgodzić), a na końcu również administracja amerykańska, a więc właściwie pan prezydent (Donald Trump), który musiałby decyzję ewentualnie podjąć” – stwierdził polityk.
Szczepański podkreślił też, że sam wyjazd Ziobry za ocean nie byłby możliwy bez przychylności najwyższych władz w Waszyngtonie.
„Nie byłoby możliwości wyjazdu Zbigniewa Ziobry do USA, gdyby nie to, że strona amerykańska na ten wyjazd się zgodziła. Musiała być wydana wiza, i wiza za zgodą najwyższych władz” – zaznaczył wiceminister.
Były minister potwierdził swój pobyt w Stanach Zjednoczonych w Telewizji Republika i stanowczo odpiera oskarżenia o ucieczkę przed polskim wymiarem sprawiedliwości. W niedzielnym oświadczeniu oznajmił:
„Nie uciekłem z Polski i posługuję się dokumentem przyznanym mu wraz z prawem do azylu”.
Prokuratura zarzuca mu między innymi kierowanie zorganizowaną grupą przestępczą oraz nadużycia finansowe związane z wydatkowaniem środków z Funduszu Sprawiedliwości.
Szczepański skomentował tę sytuację z wyraźnym niedowierzaniem:
„Już od pewnego czasu mówiło się, że były minister sprawiedliwości będzie szukał tam pomocy dzięki swoim kolegom i koleżankom. Nie wiemy tylko, czy to będzie pobyt już stały, czy też kolejna przesiadka w jego podróży”
Wiceszef MSWiA przypomniał o wcześniejszym pobycie polityka na Węgrzech, które ten opuścił po zmianie tamtejszej władzy.
Krytyka Ziobry i zapowiedź narady
Wiceminister nie krył krytycznej oceny postawy byłego prokuratora generalnego, który przez lata publicznie deklarował gotowość do stawienia się przed wymiarem sprawiedliwości.
„Słyszałem, że Ziobro cały czas mówił o tym, że jeśli będzie wniosek o ekstradycję, to się pojawi. Dziwię się, że nie zjawił się wcześniej przed tymi sądami oraz prokuraturą, którą przez wiele lat reformował” – ocenił Szczepański.
Dodał też obrazowo:
„Dzisiaj widzimy go jako szeryfa, który ucieka poza granicę swojego terytorium”.
Minister sprawiedliwości Waldemar Żurek zapowiedział, że jeszcze w poniedziałek złoży wniosek o ekstradycję Ziobry.
W resorcie zaplanowano specjalną naradę, po której podjęte zostaną konkretne działania zmierzające do wyegzekwowania stawiennictwa polityka przed polską prokuraturą jeszcze w bieżącym cyklu wyborczym.