CELEBRITY
Przekazano zawrotne sumy 😳😳
Łatwogang zakończył zbiórkę na 12 milionów złotych dla ośmioletniego Maksa Tockiego chorego na dystrofię mięśniową Duchenne’a. W tym samym czasie ruszył z nową akcją pomocową dla czteroletniego Adasia z DMD. W najnowszej zbiórce szybko wyłoniły się firmy, które już wcześniej wspierały jego działania i teraz znalazły się w ścisłej czołówce darczyńców.
Łatwogang kończy zbiórkę 12 mln zł dla Maksa i rusza dalej
Gdy licznik zbiórki osiągnął 12 milionów złotych, Łatwogang świętował zakończenie ogromnej akcji, która była prowadzona z myślą o leczeniu ośmioletniego Maksa Tockiego. Chłopiec zmaga się z dystrofią mięśniową Duchenne’a – chorobą, która stopniowo osłabia mięśnie i wpływa na codzienne funkcjonowanie, w tym poruszanie się, oddychanie oraz pracę serca.
W momencie przekroczenia celu emocje były wyraźne, a sam organizator nie krył wzruszenia i wdzięczności wobec wszystkich darczyńców.
– Wielkie serducha dla was. Piękna sprawa. Maks na pewno to ogląda, jesteś niesamowitym chłopakiem. Brawa dla was. Pokazaliśmy, jak to się robi, jak się pomaga. Ponownie się zjednoczyliśmy – pisał Łatwogang, gdy zbiórka osiągnęła swój cel.
Tuż po tym wydarzeniu nie zrobił jednak dłuższej przerwy. Zamiast odpoczynku kontynuował swoją rowerową wyprawę, jednocześnie otwierając się na kolejne działania pomocowe i kolejną zbiórkę, która miała ruszyć niemal równolegle z jego podróżą.
Po konsultacjach Łatwogang podjął decyzję o rozpoczęciu kolejnej akcji charytatywnej, tym razem skierowanej do czteroletniego Adasia, który również choruje na dystrofię mięśniową DMD. Influencer podkreślał, że wybór nie był łatwy, ponieważ potrzebujących dzieci jest więcej niż możliwości realnego wsparcia w jednym momencie.
– Nie chciałbym nigdy podejmować takich decyzji, ale musimy zdecydować, komu teraz pomagamy dalej. Będziemy zbierać na Adasia. Ma cztery lata. Jego rodzice od trzech lat próbują zebrać na niego pieniądze. Damy z siebie wszystko, żeby wybrać całą sumę – ogłosił na streamie.
Reakcja widzów była natychmiastowa, a zbiórka zaczęła bardzo szybko rosnąć. Już w godzinę po starcie na liczniku pojawiło się 644 tysiące złotych. W kolejnych godzinach kwota wzrosła do 983 tysięcy złotych, co pokazuje ogromne zaangażowanie społeczności. Leczenie chłopca zostało wycenione na 3,5 miliona złotych, więc przed organizatorami nadal długa droga.
Cała akcja odbywa się równolegle z wymagającą wyprawą rowerową z Zakopanego do Gdańska, którą Łatwogang relacjonuje na żywo w internecie. Początkowo planował on również drogę powrotną, jednak szybko okazało się, że organizm nie pozwala na tak duże obciążenie.
– Taki troszeczkę cięższy temat. (…) Słuchajcie, sytuacja jest taka, że wydaje mi się, patrząc na to, jak się czuję i jak wszystko wygląda, biorąc pod uwagę, że mamy 360 kilometrów (do celu – red.), to mam poczucie, że to, by wrócić z Gdańska do Zakopanego na cięższej trasie, będzie niemożliwe dla mnie fizycznie – powiedział Łatwogang. – Chcę wam powiedzieć to teraz, na tym etapie. Na pewno dojadę do Gdańska z Zakopanego. Dajcie znać, co o tym myślicie. (…) Przerosła mnie ta cała sytuacja, już widzę, że od trzech godzin mam problemy żołądkowe, odwadniam się bardzo silnie – kontynuował youtuber, zwracając się do widzów.
Top darczyńcy zbiórki Łatwoganga. Kuchnia Vikinga, Neboa i Tarczyński w czołówce
W najnowszych danych dotyczących zbiórki widać wyraźnie, że oprócz tysięcy indywidualnych wpłat ogromną rolę odgrywają także firmy. Na godzinę 16:54 łączna suma zebranych środków wyniosła 2 874 682 zł.
Największe wsparcie finansowe zapewniła Kuchnia Vikinga, która przekazała 868 001 zł. Drugie miejsce zajęła firma Neboa z wpłatą 760 000 zł, a trzecie Tarczyński S.A., który dołożył 700 000 zł.
Co istotne, wszystkie te marki pojawiały się również w poprzedniej zbiórce, gdzie również wspierały akcję na dużą skalę. Wówczas Kuchnia Vikinga przekazała 5,1 mln zł, a Neboa 1 mln zł. Warto jednak zaznaczyć, że kwoty w aktualnej zbiórce nadal rosną, ponieważ firmy regularnie zwiększają swoje wsparcie, a licznik nie jest jeszcze ostateczny.