CELEBRITY
Te sceny przejdą do historii 😍
Kapitan reprezentacji Polski rozegrał swój ostatni mecz na stadionie Camp Nou w barwach FC Barcelony. Opublikowane w mediach społecznościowych nagrania ujawniają, w jaki sposób kibice z Katalonii postanowili podziękować napastnikowi za lata występów. To emocjonalne wydarzenie, relacjonowane przez hiszpańskie media, zamyka ważny rozdział w karierze polskiego piłkarza.
Niezwykłe sceny podczas meczu z Realem Betis
W minioną niedzielę Robert Lewandowski po raz ostatni wyprowadził drużynę FC Barcelony jako kapitan na murawę stadionu Camp Nou. Spotkanie przeciwko Realowi Betis było dla polskiego napastnika przedostatnim występem w barwach katalońskiego klubu, a jego czteroletnia umowa dobiega końca.
Już przed rozpoczęciem gry kamery telewizyjne zarejestrowały transparenty przygotowane przez fanów.
„Dziękujemy za każdy gol i tytuł, zapisałeś się w historii” – głosił napis na jednym z głównych banerów.
Kulminacyjny moment nastąpił w trakcie gry, gdy stadion zaczął głośno skandować nazwisko zawodnika. Hiszpańscy komentatorzy stacji Movistar podkreślali na żywo:
„To pożegnanie godne legendy, Camp Nou rzadko tak mocno jednoczy się wokół jednego gracza”.
W internecie błyskawicznie pojawiło się nagranie dokumentujące zachowanie fanów zgromadzonych na stadionie. Kibice Dumy Katalonii wyśpiewywali nazwisko Roberta Lewandowskiego w rytm piosenki z czołówki kreskówki „Flintstone’owie”. Materiał szybko podbił media społecznościowe, wywołując falę komentarzy z całego świata.
Sam Lewandowski nie ukrywał emocji, a na jego twarzy pojawiły się łzy wzruszenia. Jak zauważył dziennikarz „Mundo Deportivo”:
„Lewandowski nie ukrywał wzruszenia, płacząc przed trybuną główną, co pokazuje, jak silną więź zbudował z Barceloną przez te cztery sezony”.
Pożegnanie z katalońskimi kibicami na własnym obiekcie stało się faktem, potwierdzając wyjątkowe miejsce Polaka w historii klubu.
Reprezentant Polski będzie miał jeszcze jedną szansę na zdobycie bramki dla dotychczasowego zespołu podczas wyjazdowego spotkania z Valencią. Po tym meczu kontrakt napastnika oficjalnie wygaśnie.
Mimo pożegnania z Camp Nou kapitan polskiej kadry nie zamierza jednak kończyć sportowej kariery. Pozyskaniem polskiego napastnika zainteresowane są obecnie kluby ze Stanów Zjednoczonych oraz Arabii Saudyjskiej.
„Zarówno kluby z MLS, jak i saudyjskiej Pro League przygotowały już lukratywne oferty, gwarantując Polakowi miejsce w podstawowym składzie” – poinformował znany dziennikarz transferowy Fabrizio Romano.
Decyzja o wyborze nowego kierunku ma zapaść w ciągu najbliższych tygodni, a kibice czekają na oficjalny komunikat.