CELEBRITY
Tłumy pojawiły się przed KPRM 😱😱
Przed Kancelarią Prezesa Rady Ministrów w Warszawie odbył się protest z udziałem środowisk skupionych wokół Ruchu Obrony Granic i Klubów Gazety Polskiej. Robert Bąkiewicz zapowiedział tam „zaostrzenie akcji protestacyjnych” przeciwko rządowi Donalda Tuska. W trakcie wystąpienia mówił o konieczności mobilizacji zwolenników i wywierania presji na władzę.
Protest przed KPRM w Warszawie i działania Ruchu Obrony Granic
Zgromadzenie przed siedzibą rządu miało wyraźnie polityczny charakter i było związane z aktywnością środowisk skupionych wokół Ruchu Obrony Granic oraz Klubów Gazety Polskiej. W przestrzeni publicznej pojawił się przekaz o narastającym napięciu pomiędzy organizatorami protestu a obecną władzą, co podkreślano podczas wystąpień i rozmów z mediami.
Robert Bąkiewicz, obecny na miejscu lider Ruchu Obrony Granic, w rozmowie z Michałem Gwardyńskim dla Telewizji Republika podkreślał, że Polska – jego zdaniem – znajduje się w szczególnym momencie politycznym. Wskazywał na konieczność nagłaśniania zagrożeń, które widzi w działaniach rządu Donalda Tuska, a także na potrzebę mobilizacji społecznej.
– Myślę, że jesteśmy jako Polska i Polacy w historycznym momencie. Mamy ogromne szanse, ale też mamy ogromne ryzyka. Dzisiaj, będąc tutaj pod KPRM, chcemy wskazać na pewne ryzyka. Na to, że Donald Tusk musi zostać odsunięty od władzy, jeśli faktycznie chcemy być państwem poważnym i realizować politykę polską – mówił Robert Bąkiewicz.
Robert Bąkiewicz zapowiada zaostrzenie protestów przeciw rządowi Tuska
W dalszej części wypowiedzi lider Ruchu Obrony Granic zapowiedział wyraźne zwiększenie intensywności działań protestacyjnych. Podkreślał, że dotychczasowe formy sprzeciwu nie przyniosły – w jego ocenie – oczekiwanych efektów, dlatego konieczna ma być większa presja społeczna.
Bąkiewicz odnosił się również do potrzeby szerokiej mobilizacji zwolenników i wywierania nacisku na rząd, co jego zdaniem mogłoby doprowadzić do zmiany politycznego kierunku państwa. W jego narracji pojawiały się także zarzuty dotyczące funkcjonowania instytucji państwowych i sposobu sprawowania władzy.
– My jako Ruch Obrony Granic i Kluby Gazety Polskiej przewidujemy zaostrzenie różnych akcji protestacyjnych, które w naszym odczuciu do tej pory nie wywołały oczekiwanych skutków. Polacy po prostu muszą się zmobilizować do tego, żeby stworzyć taką presję na rząd Donalda Tuska, aby po pierwsze zaczął się cofać z pewnych złych rozwiązań politycznych, a po drugie, żeby konsekwentnie doprowadzić do odejścia jego ekipy od władzy – powiedział.
W jego wypowiedziach pojawiły się również odniesienia do bezpieczeństwa państwa i obecności wojsk sojuszniczych w Polsce. Krytycznie ocenił dyskusje dotyczące ewentualnego zmniejszania obecności wojsk amerykańskich w Europie.
Manifestacje, media i ostrzeżenia przed wyborami 2027
Duża część rozmowy dotyczyła także roli mediów oraz planów dalszych zgromadzeń. Bąkiewicz podkreślał znaczenie Telewizji Republika jako medium wspierającego jego środowisko polityczne i umożliwiającego nagłaśnianie jego przekazu.
Uważamy, że dzięki Telewizji Republika i innym wolnym mediom dzisiaj możemy toczyć polityczną batalię z Tuskiem. To jest gwarancja tego, że jako opozycja, patrioci i prawicowcy jesteśmy w stanie bronić własnych postulatów, bo pokazujecie po prostu prawdę – powiedział.
Dodatkowo zapowiedziano udział środowisk patriotycznych w planowanej manifestacji 20 maja przed Prokuraturą Krajową. Bąkiewicz sugerował również, że przyszłe wybory parlamentarne mogą – jego zdaniem – budzić wątpliwości co do przebiegu i uczciwości, jednocześnie wzywając do dalszej aktywności politycznej i protestacyjnej.
– Nie możemy czekać na wybory, które mogą być prowadzone w sposób jednoznacznie korzystny dla Donalda Tuska. Jeśli dzisiaj bezprawnie przejmuje różne instytucje państwa polskiego, w tym organy konstytucyjne, to trudno sobie wyobrazić, żeby przyszłoroczne wybory były całkowicie obiektywne i demokratyczne. Dzisiaj demokracja i wolność słowa są niszczone przez Donalda Tuska – ocenił.
Całość wydarzenia pod KPRM wpisuje się w narastający spór polityczny i zapowiedzi dalszych demonstracji, które – według organizatorów – mają być coraz bardziej zdecydowane.