CELEBRITY
Są nowe fakty ws. ucieczki Ziobry do USA. Dołączyła do niego żona. Zaskakujące informacje Czytaj więcej:
Na jaw wychodzą nowe informacje dotyczące wyjazdu Zbigniewa Ziobry do Stanów Zjednoczonych. Radio Zet podało dokładne miejsce, z którego polityk miał wyruszyć w podróż za ocean. Byłemu ministrowi towarzyszył jego syn, a po kilku dniach dołączyła do nich Patrycja Kotecka-Ziobro.
Podróż Zbigniewa Ziobry do USA
Według ustaleń Radia Zet 9 maja Zbigniew Ziobro wraz z synem Jerzym miał wylecieć z Mediolanu do Newark w stanie New Jersey rejsowym samolotem United Airlines. Start lotu opóźnił się o ponad dwie godziny i ostatecznie nastąpił o 11.56, a po blisko ośmiu godzinach maszyna wylądowała na lotnisku Newark-Liberty.
Jak podkreśla Radio Zet, były minister miał podróżować bez polskiego dokumentu, posługując się najprawdopodobniej paszportem genewskim, który uzyskał po przyznaniu mu azylu na Węgrzech.
Kulisy wyjazdu Ziobry i jego bliskich
Jak wynika z informacji stacji, polskie służby miały otrzymać od włoskich partnerów informację o locie byłego ministra do USA dopiero 15 maja. Radio Zet wskazuje również, że wybór takiej trasy podróży mógł mieć związek z sytuacją polityczną – we Włoszech rządzi bowiem ugrupowanie Bracia Włosi premier Giorgii Meloni, które wraz z PiS należy do Europejskich Konserwatystów i Reformatorów w Parlamencie Europejskim.
Trzy dni po wylocie Ziobry do Stanów Zjednoczonych w USA miała pojawić się także jego żona, Patrycja Kotecka-Ziobro. Jak podaje Radio Zet, przyleciała ona jednak z Wenecji. Stacja ustaliła jednocześnie, że już na etapie planowania podróży kupiła bilet powrotny – 1 czerwca ma wrócić z Filadelfii do Wenecji, a następnie udać się do Brukseli, gdzie oficjalnie pracuje jako asystentka europosłów Daniela Obajtka, Patryka Jakiego i Jacka Ozdoby.
Prokuratura szykuje wniosek ekstradycyjny
Sprawa Zbigniewa Ziobry może zostać objęta procedurą ekstradycyjną – poinformował minister sprawiedliwości Waldemar Żurek, podkreślając, że prokuratura pracuje już nad odpowiednim wnioskiem. Jak wyjaśnił, Polska posiada w tym zakresie umowę ze Stanami Zjednoczonymi.
Mamy stosowną umowę ze Stanami Zjednoczonymi – powiedział.
Dodał również, że choć możliwe jest wystąpienie o ekstradycję na podstawie nieprawomocnego orzeczenia, to w praktyce strona amerykańska w podobnych przypadkach oczekuje jego uprawomocnienia.
– Mamy doświadczenie, że w kilku takich przypadkach amerykańskie sądy mówiły „chcemy jednak prawomocności” – zaznaczył.
Według ustaleń prokuratury na byłym ministrze sprawiedliwości ciąży łącznie 26 zarzutów, w tym m.in. dotyczące kierowania zorganizowaną grupą przestępczą oraz nadużyć związanych z pełnioną funkcją.