CELEBRITY
Rolnicy znów wyjdą na ulice. W tych miejscach szykują się utrudnienia
W środę 20 maja rozpocznie się strajk rolników, którzy wyjdą na ulice Warszawy, by zwrócić uwagę na m.in. swoją trudną sytuację finansową oraz strajkować przeciwko Zielonemu Ładowi. Wiadomo, w jakich miejscach można spodziewać się utrudnień.
Rolnicy zaplanowali protest
W środę 20 maja odbędzie się ogólnopolski strajk rolników i przedstawicieli innych środowisk zawodowych. Demonstrację organizuje NSZZ „Solidarność”, w tym NSZZ Rolników Indywidualnych, a także Solidarność Pracownicza. Organizatorzy zaznaczają, że jest to współpraca wielu grup, które negatywnie oceniają aktualną politykę klimatyczną i gospodarczą. Jak wynika z ich zapowiedzi, protestować będą przeciwko m.in. Zielonemu Ładowi, tymczasowej umowie z krajami Mercosur czy pogarszającej się sytuacji rolnych oraz domowych gospodarstw, czy firm.
Zobacz więcej: Amerykańscy żołnierze w Polsce. MON przekazał pilne informacje
Gdzie pojawią się utrudnienia spowodowane strajkiem?
Strajk, jak zaznacza Adrian Wawrzyniak w rozmowie z portalem agrofakt.pl, odbędzie się tym razem bez wjazdu ciągników do stolicy. Zaznaczył, że „będzie to demonstracja piesza”, a osoby chcące uczestniczyć w proteście, będą mogły udać się do Warszawy autobusami.
Manifestacja rozpocznie się w środę o godzinie 12 na Placu Zamkowym w Warszawie. Stamtąd uczestnicy protestu, jak wynika z informacji podawanych przez portal agroprofil.pl ruszą przed budynek Senatu RP, Kancelarii Premiera, a także Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.
Z tego powodu policja, a także służby miejsce ostrzegają, że może dojść do nawet całkowitego zablokowania Traktu Królewskiego, Alei Ujazdowskich, a także znajdujących się nieopodal arterii komunikacyjnych.
Zobacz więcej: Z ostatniej chwili. NATO rozpoczyna dochodzenie, sytuacja jest poważna
Dlaczego rolnicy chcą wyjść na ulice Warszawy?
Jak wyjaśnił w rozmowie z Interią Biznes Adrian Wawrzyniak, rzecznik prasowy NSZZ „Solidarność” Rolników Indywidualnych, „rolnictwo znajduje się obecnie w bardzo trudnej sytuacji finansowej”. W jego ocenie „wiele gospodarstw rodzinnych stoi na skraju bankructwa”. Co złożyło się na te problemy?
Kluczowe znaczenie mają niskie i niestabilne ceny w 2025 roku oraz nadmierny import, szczególnie warzyw, który zalał rynek i ograniczył możliwość sprzedaży krajowych produktów. Dotyczy to także producentów zbóż, którzy zmagają się z bardzo niskimi cenami skupu. Jednocześnie znacząco wzrosły koszty produkcji. W wyniku napięć międzynarodowych ceny nawozów wzrosły nawet o 50-60 proc., a paliwo – istotne zwłaszcza w okresie wiosennym – również stało się droższe – wyjaśnił.
Zauważył również, że problemem mogą być niesprzyjające warunki pogodowe, które negatywnie wpływają na plon. Przymrozki, a także utrzymująca się susza, przyczyniają się do strat w uprawach.