CELEBRITY
Przemysław Czarnek o stratach w spółkach Skarbu Państwa. Marszałek zapytał go o ZondaCrypto
Podczas 57. posiedzenia Sejmu doszło do ostrego spięcia między Przemysławem Czarnkiem a marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym. Jak wynika z oficjalnego zapisu obrad z 12 maja 2026 roku, poseł PiS przedstawił dane o fatalnej kondycji finansowej państwowych gigantów, jednak błyskawiczna riposta prowadzącego obrady całkowicie zmieniła dynamikę dyskusji.
Czarnek o „szorowaniu po dnie” i nielegalnej pożyczce
Wystąpienie posła Przemysława Czarnka zdominowały doniesienia o wynikach finansowych kluczowych spółek Skarbu Państwa za ostatni kwartał. Z mównicy sejmowej parlamentarzysta alarmował o sytuacji największych państwowych firm.
„Spółki Skarbu Państwa – mamy szorowanie po dnie. 5,5 miliarda złotych straty Orlenu za czwarty kwartał, 3,4 miliarda złotych straty Jastrzębskiej Spółki Węglowej, 4,2 miliarda złotych Grupy Azoty” – wyliczał poseł, kreśląc obraz powszechnych kłopotów finansowych w sektorze publicznym.
Czarnek nie poprzestał jednak na danych. Oskarżył rząd o zaciągnięcie nieuzasadnionego zobowiązania finansowego u zachodnich sąsiadów, a swoje słowa skierował wprost do premiera.
„Wypchnięto pana premiera [Kosiniaka-Kamysza], żeby podpisali tę nielegalną niemiecką pożyczkę i dostali troszkę zastrzyku, żeby ratować płynność państwa polskiego. To jest nielegalne, co pan zrobił, panie premierze” – grzmiał poseł.
Czarnek zarzucił koalicji działanie na szkodę interesu narodowego i ukrywanie rzeczywistego stanu budżetu przed opinią publiczną.
Riposta marszałka Czarzastego o Zonda Crypto
Gdy Czarnek kończył swoje wystąpienie przy akompaniamencie oklasków ze strony opozycji, do akcji wkroczył marszałek Włodzimierz Czarzasty. Prowadzący obrady wykorzystał moment, w którym polityk PiS opuszczał mównicę, by wytknąć mu pominięcie jednego istotnego wątku.
„Panie pośle, uprzejmie informuję, jak pan wymieniał firmy, zapomniał pan mówić o upadającej firmie ZondaCrypto, nie wiem dlaczego” – zripostował Czarzasty.
Krótka uwaga marszałka, odnosząca się do głośnej sprawy kłopotów platformy kryptowalutowej, wywołała natychmiastowe poruszenie na sali plenarnej i okrzyki ze strony posłów większości rządzącej. Czarzasty zasugerował tym samym, że poseł PiS selektywnie dobiera przykłady problemów rynkowych, omijając te, które mogłyby być niewygodne w kontekście działań organów nadzorczych z poprzednich lat.
Nitras o „efekcie Czarnka” i spadkach w sondażach
Do polemiki włączył się również poseł Sławomir Nitras z Koalicji Obywatelskiej, który postanowił przypomnieć polityczną historię pewnego pojęcia. Jak zauważył, na pytanie o to, kiedy nastąpi poprawa, odpowiedź padła już jakiś czas temu z ust samego lidera PiS.
„Odpowiedzi udzielił już pan Kaczyński, który jakiś miesiąc po powołaniu pana na stanowisko, mimo tego, że wasze sondaże w tym czasie spadły o 10 punktów, powiedział: już jest lepiej i nazwał to efektem Czarnka” – ironizował Nitras.
Dyskusja, która pierwotnie miała dotyczyć kondycji finansowej Orlenu i JSW, szybko przerodziła się w polityczne rozliczenie skuteczności działań opozycji. Mimo próśb marszałka o spokój emocje na sali nie opadły aż do zakończenia bloku pytań w sprawie bieżącej sytuacji ekonomicznej kraju.